BOTANIC SPA RITUALS BY BIELENDA❤

Hej Kochani,

Chciałam dzisiaj nawiązać do marki beauty, która jest juz od dawna głęboko w moim serduszku. Zebrało mnie dzisiaj na małe przemyślenia i wspomnienia ubiegłego roku i sukcesu, do jakiego doszłam dzięki wsparciu wielu bliskich mi osób. Dzisiaj nie do końca jednak będziemy o tym mówić, wymaga to osobnego wpisu na blogu i dłuższej pogawędki:) … a wrócimy do dwóch perełek, które ostatnio wpadły w moje ręce i są dosłownie moim ogromnym hitem! Mowa oczywiście o Bielendzie!

Bycie Ambasadorką Bielendy to naprawdę niesamowita sprawa;) Testowanie nowości, poznawanie wielu inspirujących ludzi, obecność na dużych eventach, publikacje w gazetach i w telewizji. Ale to nie wszystko:) To taka moja mała bajka, która rozpoczęła się w maju ubiegłego roku. Moje życie wywróciło się do góry nogami, a tytuł “Ambasadorka Bielenda” dodał mi pewności siebie, gotowości i powera do działania.

Tym razem miałam ponowną okazję przetestować przedpremierowo kilka produktów z nowej serii BOTANIC SPA RITUALS, którą już teraz (albo niebawem) spotkacie w każdym Waszym Rossmannie 🙂 Słowem wstępu- jest to wyjątkowa linia botanicznych kosmetyków do pielęgnacji twarzy, której głównym źródłem inspiracji stała się natura oraz jej ogromny potencjał tkwiący w roślinach.

Opakowania w kolorze butelkowej zieleni, rewelacyjne naturalne składniki, zapachy i całkiem nowe formy kosmetyków skradły moje serducho. Przez okres około dwóch tygodni prężnie testowałam nowe produkty i już śmiało mogę coś o nich powiedzieć:) Wybrałam 2 z nich, które szczególnie mi się spodobały, a pod uwagę brałam zapach, konsystencje i uczucie na skórze po ich zastosowaniu.

Jesteście ciekawi co to za kosmetyki? No to zaczynamy:)

  • NAWILŻAJĄCA MASECZKA Z OLEJEM Z PESTEK MALIN

Na pierwszym miejscu stawiam ze 100%-ową pewnością NAWILŻAJĄCĄ MASECZKĘ z olejem z pestek malin i melisą. Totalny hit!

Kochani, ten kolor, ta konsystencja i zapach!  To nowość, ponieważ wcześniej maseczki pojawiały się w jednorazowych opakowaniach. Ten produkt występuje w szklanym pojemniczku, a jego pojemność wynosi aż 50ml- LOVE!

Świetną sprawą jest też to, że kosmetyki z tej linii zawierają w swoim składzie 100% SKŁADNIKÓW AKTYWNYCH POCHODZENIA NATURALNEGO! (bez silikonów, parabenów i sztucznych barwników!)

Wystarczy, że 2-3 razy w tygodniu nałożysz maseczkę na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Po około 15 minutach zmyjesz ją z twarzy, a efekt genialnego nawilżenia i wygładzenia skóry przed ważnym dla Ciebie wyjściem masz gwarantowany:)

Ja jestem maniaczką cudownych zapachów, więc jest to jeden z powodów, dzięki któremu tak bardzo przypadła mi do gustu. Jeżeli też uwielbiasz owocowe zapachy, musisz koniecznie ją przetestować. Maseczka jest naprawdę wydajna, a cena wynosi około 23zł:)

  • ŚMIETANKA DO OCZYSZCZANIA I DEMAKIJAŻU

Kolejną perełką jest ŚMIETANKA! – świetna nazwa, prawda?:D

A cóż to jest za kosmetyk?

A otóż jest to produkt do OCZYSZCZANIA i DEMAKIJAŻU twarzy. Zawiera w swoim składzie kurkumę i chia (ahhhhh;p), a pojemność jest naprawdę zadowalająca- ma aż 200ml:)

Możesz oczyszczać nim całą twarz, oczy i usta. Nie podrażnia, a wręcz łagodzi cerę po całym dniu chodzenia w make up-ie;) Z ważnych informacji-nie zawiera silikonów, PEG-ów, sztucznych barwników. Jest testowany dermatologicznie. Jak cała linia- 100% składników pochodzenia naturalnego! Z punktu widzenia przyszłego kosmetologa- to naprawdę bardzo fajne info! Staram się czytać dokładnie składy kosmetyków, by wiedzieć z czym mam do czynienia i co tak naprawdę będzie działać na moją skóre:)

Kolejnym plusem jest fajne dozowanie w formie pompki i regulacja “STOP” i “OPEN” dzięki czemu produkt nie wyleje się nam na przykład w czasie podrózy:)

Jest genialny, świetnie oczyszcza skórę, regeneruje i nadaje jej świeżego blasku. Konsystencja- 10/10! 

 

 

Widzieliście już te produkty w Rossmannie? Jesteście ciekawi jak działają? Dajcie mi koniecznie znać:)

Jeżeli potrzebujesz pomocy w wyborze kosmetyku do potrzeb Twojej skóry-pisz śmiało! Pogadamy i razem coś zaradzimy:)

Juz niebawem pojawią się kolejne produkty z tej serii, a tymczasem zabieram się za testowanko!

 

Buziaki,

Ambasadorka Bielenda 

#OLCYK

 

10 Comment

  1. Monika says: Reply

    Czy te kosmetyki można kupić tylko i wyłącznie w Rossmannie?

    1. olcyk says: Reply

      Hej, możesz poszukać również w innych drogeriach, ale w Rossmannie znajdziesz na 100% 🙂
      Cała seria znajduje się również na sklepie internetowym Bielendy 🙂
      Buziaki!

  2. a says: Reply

    czy ta śmietanka do twarzy działa na zasadzie tzw.mleczka do twarzy? Czy jest to produkt, który oczyszcza twarz na zasadzie “mycia”? Czy po użyciu tej śmietanki muszę później dodatkowo umyć twarz, czy już nie ma takiej potrzeby??

    1. olcyk says: Reply

      Tak kochana, ona działa jak mleczko do twarzy i nie wymaga dodatkowego oczyszczania twarzy:)
      buziaki!

  3. Edyta Komiażyk says: Reply

    Witam serdecznie. Właśnie jestem po zabiegu mezoterapi mikroiglowej. Zakupiłam w Rossmanie krem oraz serum z serii botanic spa rituals z kurkumą+chia.Mam pytanie. Czy po takim zabiegu mezoterapi można stosować te kosmetyki. Z góry dziękuję i pozdrawiam. Edyta.

    1. olcyk says: Reply

      Hej Edyta!
      Ile dni minęło od zabiegu zabiegu? 2-3? Śmiało możesz stosować. Produkty są stworzone na bazie naturalnych składników:)
      Może na początek spróbuj samego kremu?:)
      pozdrawiam!

  4. Monika says: Reply

    Hej właśnie jestem w trakcie poszukiwania dobrego kremu przeciwzmarszczkowego.
    Nie ukrywam, że zainteresowałam się marką Bielenda. Słyszałam, że mają dobre kosmetyki. Powiem szczerze, że nigdy nie byłam przekonana do tej marki. Mam 42 lata, może mogłabyś cos doradzić w tej kwestii. Serdecznie pozdrawiam.

    1. olcyk says: Reply

      Hej Monika!
      Ciesze się, że zainteresowałaś się marką Bielenda, która jest bardzo bliska mojemu sercu:))
      Spróbuj nowego kremu z serii Botanic Spa Rituals od Bielendy z opuncją figową i aloesem!
      poniżej wysyłam link:
      https://www.rossmann.pl/Produkt/Bielenda-Botanic-Spa-Rituals-krem-przeciw-zmarszczkom-na-dzien-i-na-noc-z-opuncja-figowa-i-aloesem,426252,7119

      I koniecznie daj znać jak Twoje odczucia:)
      Buziaki,
      olcyk :*

  5. Ola says: Reply

    Tak, tak, tak! Ten krem robi piękne rzeczy! Stosuję go od dwóch tygodni rano i wieczorem i skóra czuje się po nim fantastycznie. Co prawda mam dopiero 22 lata, ale od tęgiego myślenia wyżłobiła mi się już ładnych parę lat temu głęboka zmarszczka na czole, której bardzo nie lubię. Co prawda zaakceptowałam ją już, co nie oznacza, że odmawiam sobie, kiedy nadarzy się okazja wypróbowania czegoś przeciwzmarszczkowego.

    Skóra po tym kremie jest jaśniejsza, miła w dotyku, bardziej sprężysta i co prawda moja zmarszczka na czole wciąż dumnie zdobi czoło, jednak co mnie zaskoczyło, zauważyłam, że zniknęły (sic!) zmarszczki idące od nosa do kącików ust. Nie były głębokie, więc nie robi to diametralnej różnicy na twarzy, no i nie o to mi chodziło 😉 ale to znak, że krem jest warty poznania 🙂

    Jak na razie jedyny minus kremu z opuncją i aloesem to zapach. Na początku jest przyjemny, jednak po chwili uderza w nos nieco syntetyczny odór. Nie jest uporczywy ani intensywny, ale jednak do zauważenia.

    1. olcyk says: Reply

      Hej Olu!
      Cieszę się, że ten krem Ci odpowiada. To aktualnie mój ulubiony krem regeneracyjny na noc:) Możesz go śmiało stosować na zmianę z innymi kremami przeciwzmarszczkowymi. Ja tak robię i nie wywołuje żadnych reakcji niepożądanych.
      Fakt, zapach na pewno jest mniej przyjemny niż ten z olejem z pestek malin, który pachnie cudowną malinką, ale sądzę tak jak Ty, ze nie jest az tak uporczywy, żeby przestać go stosować:)

      Buziaki dla Ciebie,
      Ola

Leave a Reply